Nie każdy samochód może zostać nazwany mianem limuzyny. Jest kilka podstawowych wymogów, które auto musi spełnić, żeby można było określić je tą dosyć dumną nazwą. Oczywiście nie są one specjalnie formalne, a wynikają raczej ze zdroworozsądkowej analizy sytuacji. Na samym początku warto skupić się na rozmiarze. Żeby samochód stał się limuzyną w pierwszej kolejności musi być duży i przestrzenny. Dzięki temu pasażerowie, czy kierowca nie będą mieli problemów z wsiadaniem, czy zajęciem wygodnej pozycji. Co więcej, nie można zapomnieć o wysokiej jakości materiałów we wnętrzu. W limuzynie nie może być miejsca na trzeszczące plastiki, czy skóropodobne obicia. Wszystko musi być miłe w dotyku i sprawiać wrażenie drogiego. Prawdziwe limuzyny, które znamy z filmów amerykańskich, to nie są tylko takie ogromne sedany. W rozumieniu naszych zaoceanicznych sąsiadów limuzyną jest samochód, który jest wyraźnie przedłużony. Dzięki temu w tylnej części nie tylko pomieści się kilka osób, ale wręcz zrobić można huczną imprezę. W jej trakcie każdy będzie mógł siedzieć w wygodnym fotelu i popijać schłodzonego szampana. Oczywiście nie ma prawdziwej limuzyny bez takich elementów jak luksus, elegancja, dystynkcja, czy charakterystyczność. Limuzyna z pewnością nie należy do tych aut, które są w stanie niezauważone przejechać przez ulice miasta. Nie da się tego dokonać nawet w przypadku czarnego lakieru. Jej zadaniem jest bowiem wybitne rzucanie się w oczy i zwracanie na siebie uwagi. Co więcej, limuzyna musi budzić skojarzenia z bogactwem i wprawiać zwykłych ludzi w zakłopotanie. Z tej właśnie przyczyny w ich wnętrzach montowane są nie tylko komputery, czy przenośne lodówki, ale także np. duże telewizory. Oczywiście nie wspominamy już o systemie nagłośnienia najwyższej jakości. Gdyby limuzyna nie charakteryzowała się wielkością, długością, czy rzucaniem się w oczy, nikt z ludzi prawdziwie zamożnych nie chciałby jej kupić. Co więcej, gdyby nie miała tych wszystkich wartości nikt nie chciałby nawet myśleć o limuzynie do wynajęcia. |